Dlaczego chronić?

Pozostałości dawnego górnictwa miedzianogórskiego – mimo iż obecnie wydają się niepozorne, znikające pośród nowoczesnej zabudowy wsi lub też w lesie porastającym Ławęczną – są ważne dla badań naukowych: historycznych, archeologicznych oraz geologicznych. Nie powinny pozostać obojętne również dla mieszkańców Miedzianej Góry jako świadectwo historii ich miejscowości oraz życia i pracy ich przodków. Mogą się również stać interesującymi obiektami edukacyjnymi i turystycznymi, jeśli tylko zostaną odpowiednio przystosowane do tej roli, bowiem nie wszędzie można pokazać zabytki o tak specyficznej historii, które jednocześnie są miejscami występowania ciekawych (rzadkich w Polsce) minerałów.

By spełniać te role, zabytkowe hałdy i leje muszą jednak zostać zachowane i odpowiednio wyeksponowane. Tymczasem zaś często traktowane są jak uciążliwe nierówności terenu utrudniające „normalny” rozwój miejscowości. Pole górnicze w Miedzianej Górze leży bowiem w obrębie zabudowy wiejskiej i ślady eksploatacji znajdują się często na terenie gospodarstw. Na niektórych hałdach stoją budynki mieszkalne i gospodarcze. Zmiany rzeźby powierzchni terenu i zniszczenia pozostałości górnictwa następują w ostatnim okresie szczególnie szybko. Od 1977 r., gdy wykonana została pierwsza inwentaryzacja pozostałości górnictwa w Miedzianej Górze i Ławęcznej, przestały praktycznie istnieć leje szybów poszukiwawczych K. Kossowskiego z połowy XIX wieku, zaś na stoku Góry Kaplicznej zniwelowane zostały pozostałości łomików lub XVIII-wiecznych szybów górniczych. W ramach poszerzenia szosy Kielce-Łódź zniszczono następny fragment hałdy przy szybie „Karol”. Całkowicie zajęty przez budynki i gospodarstwa został też teren „Kopalni Rudy Żelaznej Zygmunt” naniesionej na planie z 1866 r. (ryc. 14). Gdzieniegdzie można dopatrywać się tu jeszcze niewielkich nierówności terenu, które jednak trudno już interpretować jako ślady górnictwa.

W najlepszym stanie pozostają hałdy i leje szybów „Barbara”, „Franciszek”, „Stanisław” oraz „Austriacki II”. Jednak niektóre leje nadal zanieczyszczane są śmieciami, w tym głównie popiołem i odpadkami gospodarskimi. W przypadku pozostałości szybów „Stanisław”, „Austriacki II” i „Franciszek” problemem staje się też sukcesja roślinności. Krzewy i drzewa prawie całkowicie maskują morfologię ich hałd i eliminują je z krajobrazu.

Pozostałości górnictwa na południowym stoku góry Ławęcznej, położone są na terenie lasu, zarośli, pastwisk i tylko w niewielkiej części na terenie pól ornych. Zostały więc jedynie w niewielkim stopniu zniszczone i również w ostatnich latach (od 1977 r.) nie nastąpily większe ich zmiany. Na początku lat osiemdziesiątych zniwelowano fragment szczytowej partii wzgórza i wykonano wykop na jego stoku, co nie spowodowało jednak dużych zniszczeń pola górniczego. Zabudowa osiedla Ławęczna obejmuje tereny wzdłuż drogi położone około 150 m na północ od szczytu wzgórza. Jednak rozbudowa osiedla powoli przesuwająca się w stronę kulminacji wzgórza może stać się potencjalnym zagrożeniem dla zabytków górnictwa. Powstały również plany przeprowadzenia nowej trasy Kielce-Łódź w bezpośrednim sąsiedztwie pola górniczego.

Istotnym problemem są już od dawna śmieci składowane w zagłębieniach. Można je napotkać we wszystkich dużych lejach szybowych północnej części pola górniczego. Niekorzystne jest również szybko postępujące zarastanie pola górniczego, krzewy i drzewa maskują bowiem pozostałości kopalni, stąd jedynie wczesną wiosną oraz późną jesienią – gdy brak liści i wysokich traw – można zobaczyć kształty hałd i lejów.

Świetna – ale tylko jednorazowa – inicjatywa.